Drugiego dnia odbyły się zawody na trudność, tutaj z oczywistych względów zawodnicy wspinali się z górną asekuracją, trudno bowiem wyobrazić sobie wpinanie liny do ekspresa w wykonaniu zawodnika bez ręki lub niewidomego. W tej sytuacji nazwa kategorii LEAD nie jest adekwatna do tego, co można było obejrzeć.
Mineo Ono w akcji. Fot. Piotr Drożdż
Ilością przyznanych tytułów i medali można obdzielić trzy inne imprezy, ale wdaje mi się, że skoro formuła tego typu zawodów jeszcze nie istnieje, to organizatorzy postanowili humanitarnie nie skrzywdzić żadnego startującego, nawet jeśli był jedynym w swojej kategorii, jak to chociażby miało miejsce z Xia Boyu z Chin, który był jednym zawodnikiem z amputowanymi oboma nogami i o rywalizacji z kimkolwiek nie mogło być mowy. Wspinacze niewidomi startowali z założonymi słuchawkami, przez które trener podpowiadał rozkład chwytów i stopni. Ta współpraca i wzajemne zrozumienie były w tym wypadku kluczem do sukcesu.
W słuchawkach bynajmniej nie leci muzyka. Fot. Piotr Drożdż
Dla widzów najbardziej interesująco wyglądał superfinał mężczyzn z amputowaną jedną nogą. Sądzę, że akurat ta dysfunkcja umożliwia wspinaczkę na poziomie zbliżonym do poziomu pełnosprawnych wspinaczy. W tymże superfinale Carmona Barandiaran z Hiszpaniii zaprezentował bardzo dynamiczny styl wspinania, często mocno odbijając się nogą, Günter Grausam z Niemiec dysponował sporym zapasem siły, który wykorzystywał, ale zwyciężył wspinający się ultratechnicznie Mineo Ono z Japonii. Jego skręcanie się mogłoby zostać wykorzystane w podręczniku wspinania, a obserwowanie go było prawdziwą przyjemnością.
Zawody miały wiele wzruszających momentów. Niezapomnianą sceną było dla mnie na przykład gratulacje dwóch stojących na podium niewidomych wspinaczy, których dłonie mijały się ze sobą. Większość dekorowanych zawodników wkraczała i schodziła z podium przy pomocy swoich trenerów, za to w ścianie poruszali się samodzielnie.
Anna Stohr przed wręczeniem medali. Fot. Piotr Drożdż
Jako świetny odbieram pomysł wręczania medali parawspinaczkowym mistrzom przez sławy wspinaczki: Ramoneta, Patxi Usobiagę, Annę Stohr, Kiliana Fischhubera, Serika Kazbekowa, Nataliję Gros czy Natalię Perlową. Dla mnie było to świadectwo łączności między światem ultrasprawnych czempionów i pokrzywdzonych przez los ludzi nie godzących się na zepchnięcie do getta niepełnosprawnych.
Miras